ul. Świdnicka 19
Ulica: Świdnicka, dawniej: Schweidnitzer Strasse, Neue Schweidnitzer Strasse – jedna z najstarszych ulic we Wrocławiu. Jej pierwszy odcinek wyznaczono w 1240 roku, a od 1823 roku ulica sięgała już do obecnej ul. Powstańców Śląskich.
![]() |
ul. Świdnicka 19 – kamienica frontowa |
Budynek zaprojektował architekt A. Wedemann. Realizacja całości projektu (razem z oficynami) przypadła na lata 1903 – 1910. Fasada kamienicy frontowej została wykonana z piaskowca. A co robi piaskowiec? Brudzi się! Dlatego mało kto zwraca uwagę na cudne detale. Po prostu ich nie widać. Sama nie zwróciłam uwagi na znaczną ich część (dopiero po zrobieniu zdjęć przeżyłam olśnienie w stylu “co ja paczę”…). A kiedy odkryłam, że charakterystyczny, półkolisty wykusz i kilka innych elementów fasady jest pokrytych blachą, poczułam się jak bohaterka “Wakacji z duchami” – na tropie tajemnic ;)! Tyle razy patrzyłam na ten budynek i byłam święcie przekonana, że to po prostu ciemniejsza farba/tynk. Blacha najprawdopodobniej jest miedziana, ale na oko trudno stwierdzić (“Na oko, to chłop w szpitalu zmarł” – jak mawia moja Babcia… ;)).
![]() |
ul. Świdnicka 19 – obiekt chroniony 😉 |
Kamienica przy Świdnickiej 19 powstała z myślą o sklepach i biurach. Niestety, ten typ użytkowników kamienic tak ma, że nie umie żyć w symbiozie, tylko bezczelnie pasożytuje. Wielość wątpliwie estetycznych napisów jest przytłaczająca. Nie wiem nawet, czy taka reklama przynosi zamierzony efekt. Z całą pewnością psuje widok.
W środku przestronnie i jasno. Kinkiety na ścianach, piękna klatka schodowa (ponoć modrzewiowa), zdobione balustrady. I ciąg dalszy reklamowego bazaru.
Dzięki planom reanimacji ul. Świdnickiej nie tracę nadziei, że dom handlowy M. Gerstel jeszcze przejrzy na oczy.
Zerknijcie na to, co dla Was wypatrzyłam :).











Potwierdzam- to blacha miedziana- ziemistość patyny wynika z bliskośći źródeł emisji sadzy, tj domowych pieców opalanych węglem- dlatego na znacznie wyżej umiejscowionych wieżach kościelnych jest ona zdecydowanie zieleńsza, czyli czystsza.
Prócz tego -można stwierdzić, że użyto blachy zdecydowanie zbyt cienkiej- np. na dużych, pionowych płaszczyznach powinna mieć ona gr. min 1 mm- inaczej po dłuższym czasie zaczyna -mówiąc wprost- zwisać jak stara szmata.
Ornamenty wykonane zostały metodami zbliżonymi do repuserstwa, tyle, że w wersji wielkogabarytowej (znam temat -to mój zawód:)
Pozdrawiam!
Na barierce najwyższego balkonu zachowały się jeszcze dwa logotypy domu towarowego – M zamknięte w G 🙂