Srebrna Wieża po sąsiedzku

Jakiś czas temu razem z grupką blogerów i fotografów zostałam zaproszona do Silver Tower Center. Jeśli ktoś jeszcze nie kojarzy – jest to nowoczesny kompleks biurowo-hotelowo-usługowy o wysokim standardzie i ponad 25 tys. m kw. powierzchni użytkowej. Dla zwykłych śmiertelników, to “to duże, lustrzane, co wyrosło przed Dworcem PKP” ;). Właściwie nawet się ucieszyłam, że w miejscu, które wyglądało jak krater po uderzeniu meteorytu, coś zaczyna się dziać. Mamy wyjątkowego pecha, jeśli chodzi o krajobraz w tej okolicy. Wysiadasz z pociągu, wychodzisz z odnowionego dworca, a tu przystanki zamieszkane przez stałych bywalców, straszące hotele Grand i Piast, wesołe bloki i właśnie ta nieszczęsna dziura po meteorycie. Hotel Piast wyłamał się z upiornej parady, codziennie obserwuję postępujące prace i liczę, że będzie efekt “wow!”. Silver Tower Center zajęło miejsce po kraterze. 
stuletnia sąsiadka zagląda przez okna
S z p i n a k  z  K r a i n y  C z a r ó w 
W nowoczesnym budownictwie gustuję jak w szpinaku – po prostu wiem, że czasem trzeba i że jeśli dobrze się to przyrządzi, to nawet nie będzie takie obrzydliwe, a na zdrowie pójdzie. Ponoć są nawet miłośnicy szpinaku ;). Zatem: jak przyprawiono Silver Tower Center?

Zaprojektowany przez Maćków Pracownię Projektową budynek składa się z dwóch segmentów: części wysokiej z 14 kondygnacjami użytkowymi mieszczącymi biura, oraz niższej, sześciokondygnacyjnej, z usługami i handlem, a także trzygwiazdkowym hotelem ibis Styles Wrocław Centrum i centrum konferencyjnym. Na poziomie parteru oraz +1 znajduje się publiczna część hotelowa, natomiast na wyższych piętrach do dyspozycji gości będą 133 pokoje nawiązujące do baśniowego świata Alicji z Krainy Czarów. Prosta, dynamiczna i pokryta szkłem bryła hotelu jest niczym zwierciadło, w którym odbija się dworzec kolejowy i tętniąca życiem okolica. Wystarczy wejść do hotelu, by przenieść się na drugą stronę baśniowego lustra. Można będzie zrelaksować się w wygodnych fotelach inspirowanych kołnierzem Królowej albo zjeść śniadanie w restauracji śniadaniowej, w której nawet stoły wiszą do góry nogami! Jest jeszcze cała masa bajkowych detali, czekająca na odkrycie przez gości: zaczytana Alicja w każdym pokoju hotelowym, biurka z nogami w kształcie klucza, miniaturowe drzwi i ściany pełne luster.

wnętrze pokoju
No dobrze, tu mnie zaskoczyli. Lustrzak wyglądał z zewnątrz bardzo imponująco (czytaj: jest ogromny. Nie wiem, czy nie za duży, by się wpasować w ten fragment miasta. Ale od takich rozważań są specjaliści, nie ja…). Nie podejrzewałam, że skrywa Krainę Czarów. Najwyraźniej STC chce wyjść do ludzi, bo oprócz hotelu, biur i bajkowych elementów pojawią się też lokale usługowe, handlowe i gastronomiczne, a także wszędobylski drapieżny owad. Będzie też plac, ławki, zieleń.

Parter budynku Silver Tower Center, oprócz części hotelowej, to również lokale handlowe, usługowe i gastronomiczne (na poziomach od -1 do 0). Z ich ofert korzystać będą nie tylko hotelowi goście czy pracownicy tutejszych biur, ale także mieszkańcy Wrocławia. Od 1 października br. rusza na podbój podniebień restauracja ”Czary Mary”. Znany i doceniany w branży szef kuchni Rafał Borys zadba o to, aby serwowane w niej potrawy zaczarowały każdego. Nad magiczną atmosferą lokalu czuwały będą dwa Białe Króliki zerkające na gości z muralu ściennego. Na powierzchni 1100 mkw. znajdzie się Biedronka (…). 

Nie wiem, czy są nam potrzebne nowe miejsca na lokale handlowe i usługowe. Po pustych bezkresach PKP długo przetaczały się róże jerychońskie. Zamiast Dworca Autobusowego również będziemy mieli galerię – pewnie podobnie uczęszczaną. Ba, nawet w oddalonych o kawałek Arkadach jest pustawo. Czy lokalizacja w STC będzie tak łakomym kąskiem, że przyciągnie wyjątkowe marki i klientów? Zwłaszcza z tą Biedronką w tle? Ponoć ma to być biedra de lux, konkurencja dla delikatesów typu Alma, wyjątkowy standard wykończenia i inne takie. Zobaczymy. 
widok z okien STC na podwórza przy Pułaskiego
STC tylko pozornie nie powinno nas interesować, drodzy miłośnicy kamienic. Lustrzana bryła sąsiaduje z czynszówkami, więc widok z okien  budynku bywa… oryginalny. Kontrast nie musi wyglądać źle, ale zaniedbanie zawsze będzie razić. A pobliskie kamienice… Cóż. I teraz powstaje pytanie: jaką drogą to dalej pójdzie? Wyburzeń? Renowacji? Mam nadzieję, że stanie się to raczej impulsem do odnowienia dostojnych starowinek, a nie pozbycia się problemu. Miłym ukłonem w stronę zabytków Wrocławia jest odnowienie zabytkowego słupa z lat 30. XX w., który już stoi na placu przed STC. Jego powierzchnia reklamowa ma być podświetlona, a słup znów będzie pełnił funkcję ogłoszeniową. 
Jak Wam się podoba STC i co sądzicie o takich wrocławskich puzzlach? Łączenie nowego ze starym jest nieuniknione, ale w jaki sposób robić to najlepiej? Widzieliście jakieś ciekawe przykłady takich połączeń? Piszcie, podrzucajcie zdjęcia i linki.

Kilka zdjęć z STC: [galeria]





Ewelina Kodzis

Filologia, dziennikarstwo, grafika i blogowanie. Oprócz tego Wrocław, muzyka, jesień i koty. Później dopiero cała reszta.

10 thoughts on “Srebrna Wieża po sąsiedzku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *