ul. Małachowskiego 24

Dzielnica: Krzyki
Osiedle: Przedmieście Oławskie

Ulica: Stanisława Małachowskiego, dawniej: Flurstraβe (ul. Łanowa) – wytyczona w 1844 r.; obecną nazwę nosi od 1945 roku.
Małachowskiego 24

Planowane wyburzanie kamienic przy ul. Pułaskiego zahaczy także o ul. Małachowskiego – a wszystko przez narożne “kamieniczątko”. Jako że mój kalkulator 😉 nie był w stanie objąć całej dorodnej budowli – odsyłam do zdjęcia z portalu Wratislaviae Amici.
Ciekawa jestem, jak duże są tam mieszkania… Czy to tylko złudzenie, czy ta kamienica rzeczywiście jest spora? Niestety, nie udało mi się natknąć na nikogo z mieszkańców. Poza tym, szczerze wątpię, by ktoś chciał ze mną o swoim mieszkaniu rozmawiać… Podejrzewam, że mało kto z lokatorów uwierzy w mój bezinteresowny zachwyt starym, zrujnowanym budynkiem. Kamienicę wyburzą i już nigdy się nie dowiem.
OK. Koniec fatalizmu… 😉

Brama zniszczona, a jakże. Na szczęście zachowały się inicjały R.S. i data powstania budynku – 1888. Hol jest tak kompletnie… bezsensownie (to chyba najlepsze określenie) zniszczony, że po raz pierwszy postanowiłam oszczędzić Wam tej wątpliwej przyjemności oglądania np. antysemickich napisów, parady błędów ortograficznych, czy płomiennych wyznań pod adresem klubów sportowych. Zdjęć jest mało, a niektóre z nich zostały przeze mnie poddane obróbce graficznej. Papier/internet jest cierpliwy, ale ja mniej. Powiedzmy, że dopuściłam się lekkiej cenzury.

Co przy ul. Małachowskiego 24 przetrwało? Posadzka, sufit, okno/świetlik. Niewiele, ale klimat jest. Resztki świetności widać też na ścianach w holu.

Jak kamienica wyglądała przed wojną? Jak wyglądała jej klatka schodowa, hol? Jak duże są mieszkania i jaki mają rozkład? Kim był R.S.? Przyznaję po raz wtóry, że ciekawość mnie zżera.


Photobucket Brama1 Brama2 Brama3 Sufit2Sufit1 Sciany w holu Okno/swietlik Schody1 Schody2 Schody3

Ewelina Kodzis

Filologia, dziennikarstwo, grafika i blogowanie. Oprócz tego Wrocław, muzyka, jesień i koty. Później dopiero cała reszta.

5 thoughts on “ul. Małachowskiego 24

  • 28 lutego 2011 o 1:33 PM
    Permalink

    Ostatnio szłam przez ul. Nehringa i mało szyi nie zwichnęłam jak zobaczyłam 2 secesyjne kamienice z maszkaronami. Oj dużo takich rodzynków we W-wiu.
    Ciekawe czy można uratować chociaż część z takiej rozbieranej kamienicy – schody, posadzkę, piękne drzwi czy wszystko idzie na zmarnowanie…
    O wandalach się nie wypowiem, szkoda słów, nie raz aż serce boli.

    Odpowiedz
  • 13 września 2011 o 7:23 PM
    Permalink

    Myślę ze na pytanie czy mieszkania są duże można będzie w jakiejś dalszej lub bliższej perspektywie czasu znaleźć odpowiedź – skoro jak piszesz kamienica idzie do wyburzenia , to znaczy że przez pewien czas nie będzie tam również lokatorów …W końcu takie rzeczy nie dzieją się z dnia na dzień 🙂

    Odpowiedz
  • 16 września 2011 o 2:44 AM
    Permalink

    To, że nie będzie tam lokatorów, nie oznacza, że mieszkania będą stały otwarte każdemu ;)… Wszystkie pustostany, jakie widziałam na Pułaskiego, mają zamurowane wejścia. Sugerujesz przez komin…;)))?

    Odpowiedz
  • 9 sierpnia 2014 o 11:12 PM
    Permalink

    Witam mieszkania są tam bardzo duże choć nie na każdym piętrze , jeszcze do nie dawna tam mieszkałam .

    Odpowiedz
  • 9 sierpnia 2014 o 11:14 PM
    Permalink

    Dziękuję za potwierdzenie mojej hipotezy :). Kamienica jest imponująca jeśli chodzi o rozmiary, ale i hol (ten sufit!!!) robi wrażenie. Mam nadzieję, że ta pierzeja jednak nie zniknie z krajobrazu miasta.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.